INFO

Dawno planowałam przeprowadzkę, bo mi się nie podoba mój adres blogowy. Trudno go zapamiętać a jeszcze trudniej komuś podać. Teraz będzie łatwiej:

Chciałam importować tego bloga, żeby mieć tam Wasze komentarze i wszystko, ale one się pokazują owszem, jednak bez Waszych buziek i awatarków, więc zrezygnowałam. Po prostu zacznę od nowa.
Jednak zdecydowałam, że skopiuję wpisy, żeby w nowym miejscu mieć wszystko uporządkowane. Komentarze rzeczywiście nie mają avatarów niestety.

Mam wielką nadzieję, że podążycie tam za mną:-)

Będę tu publikować jeszcze przez jakkiś czas skróty postów z nowego miejsca, żeby każdy z Was, moich obserwatorów, czytelników, klientów i zaglądaczy mógł mnie znaleźć :-)

czwartek, 29 listopada 2012

Kartki firmowe czyli to co kazało mi przerwać dzierganie :-)

Dziś mogę już zaprezentować to co obecnie mam na warsztacie.
Już od kilku lat produkuję świąteczne, biznesowe karty pocztowe.
Pośród firm, które obsługuję jest jedna taka, dla której mam zaszczyt robić kartki w mega dużych ilościach :-)
Firma, to developer, więc zawsze (no, może nie zawsze) staramy się, aby kartka przywodziła na myśl dom czy mieszkanie.
W tym roku zrobiłam bardzo dużo wzorów do wyboru, bo aż 16 :-)
Samo wymyślenie wzoru nie jest problemem. Jednak wymyślenie takiego, który można zrealizować w ilości 700 identycznych sztuk i to jeszcze w terminie, nie jest już tak samo łatwe :D

Jest już decyzja, wzór wybrany, materiały kupione lub w drodze, więc mogę pokazać jakie były propozycje (niestety tylko część, bo niektóre pomknęły bez obfocenia, choć możliwe, że jeszcze je dopadnę)

Tu ostrokrzew ręcznie malowany ze styropianowymi kuleczkami :-)
Logo na całej karcie jako tło.





Wersja domowa, z oknem, przez które widać nowoczesny salon.
Gałązki zielone malowane farbą akrylową. Imitacja lampek zrobiona brokatem.



Tu zaszalałam ze skandynawskimi klimatami :-) Wykorzystałam istnienie tak pięknej serwetki. Surowość stylu podkreśla ascetyczny, ekologiczny element w postaci sznurka.


Karta w bieli. Nie w różu, jak sugerują zdjęcia. Istotnym jej akcentem jest kluczyk. Kluczyk do domu rzecz jasna. Jest też pióro sugerujące opiekę anioła, biała gałązka świerkowa i dzwoneczek, a także srebrne śnieżynki, którymi ostemplowałam jeden róg przenoszą nas w świąteczny czas. Jest też brokat, żeby było bogato i logo subtelne i delikatne. Całość obrzucona styropianowymi śnieżkami :-)


Patchwork. Kolory firmowe, krem i złoty. Kartka prosta w wyglądzie, choć trudna w wykonaniu. Logo na pierwszy rzut oka jest jednym ze wzorków, tak doskonale komponuje się z wzorzystymi paskami, które wykonałam z serwetek. Kropeczki i eleganckie zawijasy pochodzą z tej samej serwetki, więc pasują jak ulał :-)


Elegancja i luksus. Granat (też używany w firmie) i złoto. Tu również serwetka, pod nią metaliczny, złoty element. Atłasowe wstążki również dodają szyku. Bardzo delikatnie przyozdobiona. Jedynie śnieżynka i cekinowa gwiazdka.

Korzystałam z tej mapki



Tutaj już bardzo świątecznie, aż pachnie świerkiem :-) W roli głównej przepiękna serwetka z poisencją. Jest główną ozdobą. Do tego tylko złoty napis i zmrożone, opalizujące  gałązki oplatające owalny środek. Cztery śnieżynki wprowadzają zimowy klimat.
Logo w rogu.


Znów ostrokrzew, także malowany pędzlem, tym razem z brokatowymi owocami. Prosto, świątecznie.
Logo w tle.


Złoto i zieleń. Zielona serwetka z motywem gwiazdek, emblemat wycięty z kalki, ręcznie wytłoczony napis. Ozdobiłam całość złotymi gałązkami malowanymi akrylem, oszronionymi gałązkami i kilkoma śnieżynkami w zabawnych barwach. Jest również logo, tym razem na samym środku.


Tutaj króluje miedź i brąz. Kolory delikatne, stonowane. Logo w tle, nie wyróżnia się zbyt mocno. Główną ozdobą są obsypane miedzianym brokatem gałązki i ręcznie rysowane akrylowym złotym tuszem i brązowym cienkopisem iglaste krzaczki. Kilka śnieżynek i jedna brązowa gwiazdka, żeby było weselej.



Ponownie serwetka w przepiękne płatki śniegu w tonacji złoto, srebrno brązowej. Logo na szarfie. Trzy wystające elementy w tym jedna śnieżynka w miedzianym brokacie. Na dole, na czystym pasku, złoty napis.


Posiłkowałam się tą mapką



Brakujące wzory pokażę, jeśli otrzymam je z powrotem do zdjęć.

Ponieważ szalenie spodobała się zielona kartka z poisencją oraz kluczyk, postanowiliśmy połączyć oba w jednym projekcie.
Logo wylądowało na wkładce wewnątrz, bo tak lepiej będzie widoczny kluczyk. Jest ruchomy, dynda sobie swobodnie na żyłce, stąd nie sposób go nie dostrzec.
Trochę więcej roboty, bo wycinania co nie miara.
Kolorki tak samo soczyste jak na tek kartce wyżej, ale tu jakoś światło nie było zbyt łaskawe.

 Zieleń bazy będzie odrobinkę ciemniejsza, bo nie dostałam dokładnie takiej.

 Tu kluczyk fiknął na plecki, bo chciał się pochwalić swoim drugim obliczem :-)
Docelowo będzie troszkę inny, ciut krótszy i bardziej "kluczykowy".





Złoty napis być może przeniosę na jednolitą powierzchnię, bo słabo je tu widać. 

Tu np. produkcja 2010 :-)
Papier (czego nie widać na fotkach) jest koloru szarego (niektórzy nazywają go siwym). Duża śnieżynka jest srebrna i tak pięknie odbija światło, ale tu nie uchwyciłam tego efektu.
Nakładka jest jasno kremowa a napis szary. Pod bombką, jakby cień, jest logo. Kokarda to brokatowo srebrna wstążka.





Pozostałe roczniki pokażę jak dokopię się do zdjęć :-)
Kto dotrwał do końca, zasługuje na specjalne podziękowanie, bo post długi, zdjęć masę i nie każdego to tak wciąga jak mnie :-)

A chusta z poprzedniego posta czuje się świetnie, poleguje sobie na stoliczku przy łóżku i spoglądam na nią jak padam na twarz wieczorem :D


Dziękuję za odwiedziny!

Dostałam też kolejne wyróżnienie od pewnej intrygującej damy imieniem Aga (rany ile ja znam Agnieszek i wszystkie świetne babki, a co najlepsze ja mam tak na drugie he he), za co bardzo jestem wdzięczna, ale poświęcę osobny post na to :-)


8 komentarzy:

  1. Wow, nigdy bym nie przypuszczała, że można zrobić 700 kartek ręcznie :) powiedz, kiedy masz już dość? Po 300, 400 :PP ja bym wymiotowała co setną :) to idzie chyba oszaleć, ale w sumie, to już chyba jest po prostu praca no nie :)
    ale gratuluję zlecenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, wymiotuję tak pod koniec i to tylko wówczas, jak mam za krótki termin i zasuwam bez przerw wiele godzin jak mały motorek. W innej sytuacji, np. tegorocznej, to wisienka na torcie, po części projektowej :D Siedzę sobie, dziubię, robota bezmyślna, taśmowa, łapki zajęte, więc jest czas na audiobooki :D

      Usuń
  2. Zdjęć na bloga większych dać nie mogę :( ale mogę wysłać na pocztę
    to jest moja : zafascynowana_max@wp.pl
    można napisać do mnie lub zostawić e-mail u mnie w komentarzu a ja wyślę zdjęcia duże :)
    w tych dużych jest 100 razy lepszy widok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusiowa! Już piszę (no dobra, nie już, a dopiero :-)) piszę na maila!

      Usuń
  3. ...no, no napracowałaś się , a ja już myślałam,że jesteś chora:( bo ni nie pisałaś:(
    Ale cieszę się,że już jesteś,karteczki są świetne i gratuluję ilości! A jak tam ręce!!!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doris, Dobra Kobieto, dzięki, że wpadłaś :-) Chora to ja jestem bo nie mogę przestać robić kartek he he :D Na razie dzięki Bogu nic złego mnie nie spotkało! Już jedna piąta prawie na gotowo. Reszta pocięta i poskładana, czeka na poniedziałkową dostawę ostateczną :-)

      Usuń
  4. cudowne kartki, każda jest tak piękna, że nawet nie umiem wskazać, która najbardziej mi się podoba. zaraz biegnę do twojego sklepiku pogrzebać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu brak słów... Tak ładnych kartek jeszcze nie widziałam;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz czytam z uwagą i wielką radością.
Ślicznie dziękuję za dobre słowo i życzę dobrego dnia, a może nocy :-)

Every comment I read with care and great joy.
Lovely thank you for kind words and I wish you a good day, and maybe the night :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

POMORSKIE CRAFTUJE